Kategorie: Wszystkie | motyle w żołądku | rozliczenie przeszłości
RSS
czwartek, 10 listopada 2011
rozliczenie przeszłości: aneks do całości

było też kilka
występów gościnnych
z pretensjami do ról
pierwszoplanowych.

wieczorna kawa i poranna wódka
wychodziły całkiem nieźle,
ale ci epizodyści nie udźwignęli by
roli w pełnym metrażu.

zatem jedyne
co mogłam im zaproponować,
to angaż w filmie
urwanym.

poniedziałek, 10 października 2011
rozliczenie przeszłości: formularz 08/09

to było między jesienią a zimą
w mieście stu pomników.

pewien bohater
specjalnie dla mnie
zszedł z cokołu,
co w stopniu znacznym
obniżyło jego niewątpliwą
atrakcyjność
jako bohatera.
lecz w stopniu znacznym
podwyższyło jego wątpliwą
posągowość
jako człowieka.

podobno każdy ma swojego
anioła.
ale tylko ja mam michała
anioła.

czwartek, 29 września 2011
rozliczenie przeszłości: formularz 07/09

słyszałam o nim wcześniej,
kiedy siedział na przeciwległym biegunie.
tym odpychającym.

parę lat później przyszło przyciąganie
a mój ruch jednostajny prostoliniowy
na kilka miesięcy wpisał się w jego sinusoidę.

było nam po drodze
przez ten odcinek w układzie równań.
on równał do mnie, a ja do niego.
aż mu odbiła
się sinusoida.

spotkałam go później.
znowu zahaczał swoim szlaczkiem
o mój ruch
na szczęście już wtedy
jednostajnie przyspieszony. 

czwartek, 01 września 2011
rozliczenie przeszłości: formularz 06/08

pasowaliśmy sobie
do krótkiego metrażu,
więc nie tracąc czasu
zaczęliśmy kręcić ze sobą
ten film.

w żadnej ze scen
nie mieliśmy sobie nic do powiedzenia,
ale ja chyba naprawdę dobrze wyglądałam
w tej kamerze,
a on chyba naprawdę dobrze wyglądał
z tą kamerą.

teraz już wiem,
że nic nie wygląda
zbyt obiektywnie,
gdy się obiektyw
za bardzo
przeciera spirytusem. 

wtorek, 19 lipca 2011
rozliczenie przeszłości: formularz 05/07

nowa huta spotkała żoliborz
w świnoujściu
i przez dwa tygodnie
lipcowych nocy
spotykała go
między 00:00 a 6:00

próba przeszczepienia
świnoujścia
na sierpniowy plac wilsona
słabo rokowała
ale sprawdzała się
między 00:00 a 6:00

reanimacja
świnoujścia
w pięknym psie
nie powiodła się
nawet w październiku
między 00:00 a 6:00

najwięcej było jednak
świnoujścia
w 160 znakach migotających
na wyświetlaczu komórki
jeszcze przez kilka miesięcy
między 00:00 a 6:00

tak się skończyła
piękna historia, która
teoretycznie trwała rok
ale praktycznie kwartał
bo od 00:00 do 6:00
to przecież 1/4 doby

poniedziałek, 18 lipca 2011
aneks / rozliczenie przeszłości: formularz 04/03

jak mogłam zapomnieć
legendy o rudobrodym

w rudobrodym
podobało mi się tylko to
że podobałam mu się tylko ja

a w legendzie tej
nie chodziło o nic innego
jak o reakcję katalizy

i o przyspieszenie chemii
między dwoma innymi substratami

sam katalizator
chyba nie był zachwycony
ale nowy związek
chemiczny
jaki dzięki niemu powstał
był zachwycony
przez trzy i pół roku
(patrz: RP: formularz 04/03)

a cała szkoła
miała o czym plotkować
po sylwestrze 2003


sobota, 16 lipca 2011
rozliczenie przeszłości: forumlarz 04/03

okres próbny: trzy i pół roku
umowa o współpracy
na wyłączność
przypieczętowana keczupem na śniegu

okres gwarancji: trzy i pół roku
rozwiązanie umowy
na neutralnym gruncie
pomorza zachodniego

okres wypowiedzenia: trzy i pół roku
a potem znów współpraca
ale bez umowy, bez wyłączności
zdalnie i z daleka 

czwartek, 14 lipca 2011
rozliczenie przeszłości: forumlarz 03/01

na spacerach w hyde parku
co jakiś czas kazał przystawać
i kierować głowę
na południowy wschód

myślałam, że to jakieś ćwiczenie

na randkach w mc donaldzie
stanowczo zabraniał
kupować big maca
wieprzowego

myślałam, że to jakaś dieta

a i tak już było widać,
że ogląda się
też za innymi
dziewczynami

zanim więc cokolwiek pomyślałam
okazało się, że Mój Bóg miał mnie w opiece
i, żeby obronić mnie przed jego bogiem
zabrał mnie z powrotem do polski

tam dopadło mnie co prawda jeszcze parę listów
z pieczątką "kafar kanna"
ale nie zdradziłam nikogo z autobusem arabów
ani nawet z jednym 

wtorek, 12 lipca 2011
rozliczenie przeszłości: forumlarz 02/97

latem 1997
cała polska spłynęła deszczem
a ja spływałam łzami
w ówczesnym województwie tarnowskim

przez chwilę mieszkałam na bezludnej wyspie,
gdzie on był mi światłem i prądem
ale on tylko obliczał całki
i rachunek prawdopodobieństwa.

na pewno nie wyliczał prawdopodobienstwa
tego czy się jeszcze kiedyś spotkamy
bo był taki dorosły
skonczył ostatnią klasę podstawówki

rozliczenie przeszłości: forumlarz 01/90

na balu w zerówce
na twarzy miał maskę
żółwia ninja
a na plecach miskę
pomalowaną na zielono
tańczyliśmy do fasolek
i piliśmy sok z jednego kartonika

ale w poniedziałek się rozmyśliłam
bo on miał jakąś wadę
przegrody nosowej
co zauważyłam dopiero po zdjęciu maski
żółwia ninja
mimo, że od pół roku siedzieliśmy
w jednej ławce na plastyce
nigdy mu już nie pożyczyłam kredek

w owym wydarzeniu upatruję praprzyczyny
wszystkich późniejszych nieszczęść

statystyka