niedziela, 31 października 2010
węzełki.

zaskakująco szybko nauczyła się
wiązać.

ale nie było komu nauczyc jej jak
rozwiązywać.

w związku z tym potrafiła tylko
zrywać.

z czasem doszła
do takiej perfekcji
że ilość zerwań
znacznie przekroczyła
ilość związań.
a rozwiązania
wciąż żadnego.

więc teraz
zamiast się strzępić
pójdzie się rozerwać.

czwartek, 28 października 2010
przeszły ciągły

mogę widzieć,
że robiłeś sobie
plany, nadzieje
i dzieci.
ale, na Boga,
nie że pisałeś o tym
palcem
po niebie
i długopisem
w pamiętniku.

jestem tylko
człowiekiem
i jak kot
nie tknę
naruszonego
pożywienia.

a czas przeszły
ma to do siebie,
że jest ciągły.
szczególnie
w formie pisemnej.

wtorek, 26 października 2010
latrodectus mactans

ręce dwie
ale wydatna gestykulacja
multiplikuje je
do sześciu,
albo ośmiu.

sieć łowna
misternie tkana lat kilka,
jakiś czas temu uwolniła
w nią uwikłanych
zamiast ich zjeść.

jad araneae
podobno atakuje głównie
układ nerwowy człowieka.
a ja jestem
nerwowa.

i nie boję się pająków.
boję się pajęczyc.

sobota, 02 października 2010
czarno-tele-widzenie

a może twój serial
dopiero się zaczyna
a cały dotychczasowy dorobek
to tylko występy gościnne?

szkoda,
że najpóźniej w drugim odcinku
musi nastąpić punkt kulminacyjny.
zdrada, śmierć, rak.

życiowe tragedie
nigdy
nie spotykają
bohaterów drugoplanowych.

statystyka