piątek, 28 sierpnia 2009
p. jest lepsza ode mnie.

na p. nie trzeba wydawać pieniędzy - sama je przynosi.
p. nie czeka aż zadzwoni - sama to robi o porze dowolnej.

p. nie zając - nie ucieknie.
a ja - na drzewo.

środa, 26 sierpnia 2009
to takie dorosłe.

uciekać ptrzed przeszłością.
z drugiego końca polski.

jestem za stara, żeby sobie robić kuku.

bardziej kompleksowa dokumentacja pewnie się nadarzy, kiedy tomek wróci.

niedziela, 16 sierpnia 2009
śniło mi się,

że miałam przygotować sny do druku.

i zapisać w pdfie, rozdzielczość 300 dpi, cmyk.

chyba naprawdę muszę uciekać tam, gdzie piasek w butach chodzi.

środa, 12 sierpnia 2009
spanie jest nudne.

poniedziałek, 10 sierpnia 2009
tydzień niebezpiecznego życia.

rozpoczynam.

za sprawą tego i tego.

nadszedł po tygodniu życia bezpiecznego, gdzie uczucie bezpieczeństwa było systematycznie, sztucznie generowane za pomocą tego na przykład.

ale chcę już do tlk.

poniedziałek, 03 sierpnia 2009
podróż sentymentalna.

tam, gdzie pachnie borówkami.

tam, gdzie rodzą się koty.

tam, gdzie mieszkają salamandry.

tam, gdzie nie mają światowida.

tam, gdzie rosną kwiatki.

taM.

tam, mam znowu dziesięć lat.
i dziesięc kilo nadwagi.

a w międzyczasie, zastanawiam się - czy filmy mike'a leigh'a wkurzają mnie dlatego, że nie rozumiem ich bohaterów, czy dlatego, że ich rozumiem aż za dobrze..?

ps1: zaczynam poważnie się obawiac, że zdania półpełne zamieniają się w półpełne jotpegi, co w kontekście tego, co pisze marta, jest zastanawiające.

ps2:

mistrzostwo, chociaż, nie na temat.

statystyka