wtorek, 23 lutego 2016
W.

Co drugi człowiek, któremu umiera pies
mówi, że już nigdy nie będzie miał psa. Żeby nie bolało.
Co drugi człowiek, który się rozstaje
mówi, że już nigdy się nie zwiąże. Żeby nie bolało.

Dopiero gdy kogoś już nie ma
zdajesz sobie sprawę
ile razy dziennie widzisz go na ulicy,
ile razy dziennie chcesz mu opowiedzieć
jaki film wczoraj widziałeś,
albo co zrobiło twoje dziecko.

To po co mam oglądać filmy, skoro nie mogę Ci o tym opowiedzieć?

Co drugi człowiek, któremu umiera pies
wraca do domu, w którym czekają trzy inne. I pięć kotów.
Co drugi człowiek, który się rozstaje
po roku ma już obrączkę na palcu. I dziecko w drodze.

A ja jeszcze boję się zaprzyjaźniać w tym mieście.

środa, 10 lutego 2016
Wyszłam z fejsbuka.

Od słowa.
Czytanego - krzyczanego - krzyczącego.
Do słowa.
Pisanego

I jak tak wyszłam - to okazało się, że krawędź chodnika na przystanku tramwajowym jest z klocków lego.
I, że gorzka czekolada w Prowincji jest za mało gorzka na gorzkie żale. Więc umartwiam się kawą z cukrem.
I jeszcze za mało widzę, bo zasłania mi biały miś pluszowy, co usiadł na tych klockach.
Niebieską ciuchcią wracam do domu.

Jak to tak będzie przez 40 dni?
Postu bez postu.

statystyka