sobota, 27 lutego 2010
wiosna bezlitosna

bezlitosny jest topniejący śnieg,
obnażający kompozycję z psich kup, butelek po wodzie brzozowej
i wszystkiego, co pod nim schowano parę miesięcy temu
z nadzieją, że nie wróci już po zimie.

bezlitosna jest faza rem,
nie pytając czy masz ochotę o tym myśleć,
wykorzystuje sezonową modę na senność
i więcej złych snów aplikuje.

bezlitosne są ptaszyska,
wałkujące od lat tą samą ścieżkę dźwiękową,
niezależnie od zmieniających się bohaterów.

bezlitośnie gryzą w kark wszystkie poprzednie przedwiośnia.

niedziela, 21 lutego 2010
droga Pani Pteria

czy jest Pani w ogóle świadoma tego,
że Pani czaszkę wyściela masa perłowa?

i tego, jak każde ciało musi się namęczyć,
żeby przestało być dla Pani obcym?

wie Pani przecież, że w końcu na chwilkę się otworzy,
tylko po to, żeby z impetem zatrzasnąć wieko.

szkoda, że kiedy perła już wytworzona
- nie ma jej już komu pokazać.

bo nikt nie poczekał.
bo wszyscy sobie poszli.

sobota, 20 lutego 2010
magister sztuki. życia.

nie widzi ograniczeń
tylko wytyczne do projektowania.

nie pije alkoholu
tylko dezynfekuje rany.

potem
mnoży minusy tak długo
aż nie wyjdzie z nich plus.

a na końcu
nalicza odpowiedni podatek od błędów
i na jego zasadzie rozlicza się z przeszłością.


ps: kam mówi, że wiosna już za chwil kilka..

sobota, 06 lutego 2010
jeśli ON jest

to nie jeździ się do NIEGO windą.

bo ON mieszka na parterze.
w tobie.
i we mnie.

a obietnic nie wysyła się do NIEGO gmailem.

bo składa się je tutaj.
przed tobią.
i samą sobą.

ON sobie sam pobierze aktualizacje.

statystyka