wtorek, 20 stycznia 2009
sponsorem odcinka jest fit-piess club & gillette security inc.

w kieszeni noszę dwie zakrętki, na szczęście.
po żołądkowej i soku grejpfrutowym.

dopisuję epilogi, do sztuk, które już dawno nie są grane.
są przegrane.

żyję między 5 a 10 rano.
moje życie towarzyskie najbujniejsze jest w fazie rem.

a moja współpraca ze światem ciągle jest na umowę zlecenie.
jakoś ciężko mi się przekonać do etatu.

i nauczyłam się, nie zadawać pytań, na które żadna odpowiedź nie jest prawidłowa.

ale fajnie jest, naprawdę.
jem zdrowe posiłki, słucham wesołych piosenek.

101-pawilon-bylas_serca_biciem_(andrzej_zaucha)

ps: tak dla zasady.

środa, 14 stycznia 2009
a ty, czy zagłosowałeś już na piksele?
niedziela, 11 stycznia 2009
łopatki mnie uwierają, ale wstać nie mogę.

półtorej godziny czystej fizycznej, emocjonalnej i intelektualnej przyjemności.

poszłabym no to jeszcze raz, dwa, dziesięć.
słuchałabym tych samych słów, które już dziś były mi znajome.
i patrzyłabym na tych samych bohaterów, których znałam już wcześniej.

milion gwiazdek w recencji.

 

suplement:

a dziś, od pewnej osoby, nie widzianej od czasu koncertu deep purple w 2003, dowiedziałam się, że oto, w liceum będąc, przez pozostałą rzeszę uczniowską byłam tytułowana mianem tej, która wskrzesiła modę na chustki na głowie. miłą jest świadomość, że w historii tego miejsca zapisałam się czymś jeszcze, oprócz rzeźbienia na ławakach reliefów o dużej wartości emocjonalnej, zaś znikomej - artystcznej, oraz widowiskowego dewastowania strzelnicy w ramach manifesru pacyfistycznego, ma się rozumieć;)
piątek, 02 stycznia 2009
kolega n.r. jakoś tak przyszedł mimochodem.
na paluszkach się zbliżył i zaszedł od tyłu.

zaskoczył mnie, pijącą kakao, w towarzystwe równie pysznym jak ów trunek.

zaskoczył mnie, z sercem na bezrobociu.
w dobie kryzysu zmuszone ono było zawiesić swą działalność.
nie ma dla kogo bić.

a obietnic wszelkich, koledze n.r. składanych namietnie - nie dotrzymałam.
bo już trzeci dzień pielęgnuję swojego wewnętrznego doktora koziełło.
oby następne dni były bardziej udane, niż świąteczny odcinek klanu*.


* świąteczny odcinek klanu
słowa zaczerpnięte z jednego z niedawnych statusów na fb koleżanki smoter
(wers. org.: ten rok był nieszczególnie udany. jak świąteczny odcinek klanu.)
statystyka