RSS
piątek, 20 listopada 2009
nie taka wątroba bez sensu,

jak ją wystawiają.



napisałabym kilka mądrych rzeczy na jej temat, ale nie napiszę.
ino, że kolory były ładne.
czyż melpomena nie była kobietą?
żadna baba nie oparze się zestawieniu fioletowego z seledynowm.
najmodniejszemu w tym sezonie.

poza tym, heroicznym wysiłkiem wyłamałam się ze schematu.
wyjechałam na szalony łikend.
przejechałam dwa przystanki autobusem 139.
by w opuszczonym domu rodzinnym oglądać w tv człowieka grającego na kabaczku.
i celebrować święto czarnego kota, razem głowną zainteresowaną.
oraz jej towarzyszem życia.

i tak sobie imprezujemy w trójkę, z widokiem na nowy, świeżutki neon na ludowym.
którego to widoku nie mogę sfotografować, bo planując szalony weekend, nie przewidziałam, że wydarzy się tu coś co będę chciała uwiecznić.

a to nieprzerwanie leci mi podkładzie życia:

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 108
O autorze
Zakładki:
...
00_topfrendsy
01_topfrendsy_blogi
02_blogi_txt
03_blogi_img
04_szafa
05_mjuzik
06_hirołs_txt
07_hirołs_img
08_addykcje
09_przestrzenie
10_dizajn
11_zupy
statystyka