Blog > Komentarze do wpisu
Wyszłam z fejsbuka.

Od słowa.
Czytanego - krzyczanego - krzyczącego.
Do słowa.
Pisanego

I jak tak wyszłam - to okazało się, że krawędź chodnika na przystanku tramwajowym jest z klocków lego.
I, że gorzka czekolada w Prowincji jest za mało gorzka na gorzkie żale. Więc umartwiam się kawą z cukrem.
I jeszcze za mało widzę, bo zasłania mi biały miś pluszowy, co usiadł na tych klockach.
Niebieską ciuchcią wracam do domu.

Jak to tak będzie przez 40 dni?
Postu bez postu.

środa, 10 lutego 2016, ag_84

Polecane wpisy

  • Babel 2016

    Nie zjadamy już beczki soli. Co najwyżej wypijamy flaszkę wódki. I siup! Już się mamy. W znajomych. Prawdziwych przyjaciół [Nie] poznaje się W necie. To ws

  • jesień.

    jesienią jest bezpieczniej. za dnia słońce nie wygania do ludzi. a wieczory w sprawdzonym towarzystwie bohaterów nowego sezonu klanu. 

  • powrót

    w obsikanym, obrzyganym, odrapanym przejściu podziemnym na Konopnickiej takim, co wchodząc do niego rozglądasz się czy aby na pewno nikt za tobą nie idzie NIE M

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
statystyka